Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me Click Me
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podkład. Pokaż wszystkie posty

13 kwietnia 2015

SZCZĘŚLIWA TRZYNASTKA :) kwiecień


Dzisiaj zaczynamy nową serię na naszym blogu – SZCZĘŚLIWĄ TRZYNASTKĘ :) Jest to taka ciut zmieniona forma ulubieńców. Co miesiąc, najszczęśliwszego, trzynastego dnia miesiąca, będziemy opisywać kosmetyki, które są dla nas absolutnymi hitami. A po roku wybierzemy trzynasty – nasz ulubieniec roku. Na pierwszy raz każda z nas wybrała jeden kosmetyk makijażowy i jeden pielęgnacyjny. Jesteśmy bardzo ciekawe, czy podzielacie nasze zauroczenie :) Zapraszamy! :)

10 kwietnia 2015

Podkłady rozświetlające - małe porównanie



Jak już wspominałyśmy wcześniej, zbliża się wiosna i chętniej wybieramy podkłady rozświetlające, dzięki którym skóra wygląda młodziej, promienniej i jakoś tak radośniej. Przygotowałyśmy małe porównanie kilku podkładów rozświetlających, mniej lub bardziej lubianych, z którymi miałyśmy ostatnio do czynienia. Postawiłyśmy na 3 kryteria, które da się jakoś subiektywnie porównać – krycie, wykończenie i trwałość. Kwestia odcienia jest bardzo indywidualna i często z góry dyskwalifikuje dobrze zapowiadające się podkłady, szczególnie w przypadku bardzo jasnej cery. 

7 grudnia 2014

PIERWSZE WRAŻENIE: Podkład matujący w musie Luxe z Avonu




Wczoraj przyszło do mnie zamówienie z Avonu z kilkoma nowościami oraz kilkoma sprawdzonymi kosmetykami, którym chciałabym poświęcić chwilę uwagi. Generalnie opinie odnośnie do Avonu są bardzo mieszane. Ja mam w katalogu kilka sprawdzonych pozycji, które są niezastąpione, ale do większości kosmetyków podchodzę z ostrożnośnią.

Nowością jest dla mnie podkład w musie z serii Luxe. Moje dotychczasowe doświadczenia z podkładami z Avonu nie są za ciekawe (delikatnie mówiąc), ale jak się coś nowego pojawia – sprawdzam, a nuż coś się zmieniło :) Z serii Luxe mam już korektor w sztyfcie, który sprawuje się całkiem nieźle, więc postanowiłam wypróbować i podkład.

29 listopada 2014

Podkład Max Factor Facefinity All Day Flawless 3in1

Mój ideał!
Na ten produkt trafiłam szukając podkładu, którego użyję w dniu mojego ślubu. Poszukiwania trwałego i kryjącego kosmetyku zajęły mi dobrze ponad rok (w moim przypadku dobór odpowiedniego podkładu na naprawdę wyzwanie). Może i nie powinnam zrzucać winy o wszystkie moje problemy z cerą na AZS, ale, serio, to strasznie utrudnia znalezienie dobrego podkładu, nie mówiąc już o sztuczkach, związanych z zakryciem stanów zapalnych w okolicy twarzy. Naczytawszy się zatem o polecanych trwałych podkładach wzięłam się za testowanie odpowiednio wcześniej, żeby ewentualnie mieć czas na wyleczenie ewentualnej niespodzianki po nietrafionym podkładzie (moja skóra po prostu nie dogaduje się z niektórymi kosmetykami, nieraz bardzo dobrymi, dobrze dobranymi i prawidłowo aplikowanymi – taki foch i już). Nie rozpisując się o detalach, przechodzę do opisu samego podkładu.

Opakowanie

Podkład jest w szklanym i bardzo eleganckim słoiczku z pompką i plastikową zatyczką na pompkę. Sama pompka jest w kolorze złotym, co wygląda ciekawie i ekskluzywnie. Zatyczka jest wykonana z mocnego plastiku, który bez ani jednego pęknięcia przetrwał wiele wzlotów i upadków. Pojemność standardowa – 30 ml.