Jestem ogromną fanką suchych szamponów Batiste! Są one w stanie uratować moje włosy w kilka minut, gdy już naprawdę nie mam czasu na mycie. Na ogół włosy myję co 2 dni, jednak na drugi dzień przy twarzy włosy czasem wyglądają ciężko. Wtedy sięgam po suchy szampon :)
Miałam już różne rodzaje, ale najbardziej do gustu przypadł mi fresh, który najszybciej się też kończył (a to dlatego, że polubił go też mój TŻ). Jednak ostatnio będąc w Hebe zobaczyłam na półce Batiste do ciemnych i brązowych włosów. A że mam brązowe... ;) Nie to, żeby mi rzekomy biały nalot po tradycyjnych Batistach przeszkadzał. Prawdę mówiąc po dobrym wyczesaniu włosów nie zauważałam na moich włosach żadnych białych śladów. Ale testować lubię, więc spróbowałam.
